Autor: Makonar o 08:51

wtorek, 17 sierpnia 2010

Ciekawostką jest to co ostatnio zauważyłem. Otóż, nawet w poniedziałek o godzinie 11.00 jest pełno ludzi w centrum miasta. Po centrach handlowych łażą ludzie w kazdym wieku, dziwne. Może to wakacje, może coś innego, ale byłem pewien, że w taki dzień i o takiej porze będzie wiało pustkami.

Najwidoczniej ludzie nie mają nic ciekawego do roboty. Ja również, ale nie z leniwstwa tylko z wyboru. Ostatnio wyczytałem, że jak się planuje aktywnie wykorzystać czas wolny to najczęściej się to nie udaje i zamiast relaksu pojawia się stres. Postanowiłem pójść zgodnie za radą i zrezygnować z planów. Nie planuję swojego dnia, decyzję podejmuje spontanicznie w zalezności od danej chwili lub okoliczności. Jak na razie wychodzi bardzo dobrze. Czuję się wypoczęty i zrelaksowany... a przecież o to w tym wszystkim chodzi.

Kupiłem parę książek na kiermaszu... jakieś banalne, niezbyt ambitne tytuły. Zamierzam nadrobić zaległości w lekkiej lekturze. Ciekawe czy starczy mi śiły woli by przez nią przebrnąć, czy jak większość tego typu pozycji, trafią na półkę aby nigdy nie ujrzeć swiatła dziennego?

Lato i wysokie temperatury bardzo mocno odbijają się na sprzęcie komputerowym. Teraz pracuję przy otwartej obudowie z obawy przed przegrzaniem. Muszę spróbować znaleźć lepsze rozwiązanie.